Święta, Święta już tuż tuż...
- lukaszswirski
- 5 gru 2024
- 1 minut(y) czytania


W grudniu jakże magicznym miesiącu sięgamy kuchennie trochę bardziej do klasyków świątecznych.
Z przyjemnością odtwarzamy dania które pamiętamy z rodzinnych domów, potrawy które przygotowywały mamy i babki.
Nie bylibyśmy soba gdybyśmy nie próbowali wpleść do nich trochę nowoczesnego gotowania i świeżego spojrzenia, ale tylko po to aby ewentualnie urozmaicić klasyczne smaki a nie wywracać je do góry nogami.
Gdybyście potrzebowali pomocy, wyręczenia w przygotowaniu wyśmienitych dań świątecznych jesteśmy do Waszej dyspozycji.
W razie jakichkolwiek Pytań jesteśmy do dyspozycji, zapraszamy to składania zamówień
Korzystając z okazji, gdybyśmy się z niektórymi z Was już nie widzieli ani nie słyszeli do Świat.
Składamy Życzenia Spokojnych Świąt, przepełnionych mnóstwem miłych chwil spędzonych z bliskimi. Smakowitych przeżyć kulinarno winnych i dużo dużo radości w nowym roku.



No i znowu to samo... Święta idą, a ja zamiast cieszyć się klimatem, patrzę w lustro i widzę tylko zmęczenie. Ta pogoda w Poznaniu wyciąga z cery całe życie, u mnie standardowo przesuszenie na maksa i jakieś takie dziwne siwe podtony. Myślałam o jakimś zabiegu, bo kremy już nie dają rady, ale kompletnie nie wiem, czy to ma sens przy moich skłonnościach do podrażnień. Koleżanka z pracy mówiła, że u niej sprawdziła się biorewitalizacja twarzy, ale szczerze mówiąc, boję się igieł i tego, będę wyglądać jak spuchnięta bombka przed samą Wigilią. Ktoś z Was to robił? Daje to realny blask czy to tylko taki marketingowy chwyt? Bo niby opis brzmi spoko, ale zawsze mam dystans do takich nowości. Dajcie znać…